Najczęstszy problem usługodawcy: rezerwacje przychodzą przez telefon, Messengera i maila, część ludzi nie przychodzi, a portal rezerwacyjny bierze kilkanaście procent od każdej wizyty. Da się to złożyć inaczej - i taniej.
Prowizja platformy. Portale rezerwacyjne pobierają zwykle kilkanaście procent od wizyty albo abonament za możliwość przyjmowania rezerwacji online. Przy wizycie za 220 zł i dwudziestu wizytach miesięcznie to kilkaset złotych miesięcznie - kilka tysięcy rocznie.
Twój czas na obsługę. Ustalanie terminu przez wymianę wiadomości zajmuje kilka minut na klienta. Przy dwudziestu klientach to kilka godzin miesięcznie spędzonych na czymś, co system załatwia sam.
Nieodwołane wizyty. Klient, który nic nie zapłacił, nie ma żadnego kosztu rezygnacji. Przy usłudze rozliczanej godzinowo każde takie okienko to bezpowrotnie stracony przychód.
Pierwszy koszt jest widoczny na fakturze. Dwa pozostałe nie - i dlatego zwykle są większe.
Dostępne terminy żyją w Twoim zwykłym kalendarzu Google - tym, którego już używasz na telefonie. Strona pokazuje tylko wolne okienka. Zablokujesz sobie termin na cokolwiek prywatnego - automatycznie znika z dostępnych. Jeden kalendarz, zero podwójnego prowadzenia i zero ryzyka podwójnej rezerwacji.
Po wybraniu terminu klient przechodzi do płatności: Blik, karta, Apple Pay, Google Pay. Znajomy, zaufany interfejs - bez zakładania konta i bez instalowania aplikacji. Płatność potwierdzona oznacza rezerwację potwierdzoną.
Po opłaceniu system rejestruje płatność, blokuje termin w kalendarzu i wysyła klientowi maila z potwierdzeniem oraz wszystkim, czego potrzebuje - linkiem do spotkania online, adresem albo formularzem do wypełnienia przed wizytą.
Cała ścieżka od kliknięcia do potwierdzonej i opłaconej rezerwacji zajmuje klientowi mniej niż dwie minuty - bez Twojego udziału.
Kaja jest dietetykiem klinicznym. Zaczynała bez budżetu reklamowego i bez pomysłu, jak przyjmować pacjentów online. Zamiast wchodzić w płatny plan portalu rezerwacyjnego, zbudowaliśmy własny system.
Ścieżka pacjenta: znajduje gabinet w Mapach Google → wchodzi na stronę → wybiera pakiet → wybiera termin z realnego kalendarza → płaci przez Stripe → dostaje maila z potwierdzeniem i formularzem wywiadu. Wizyta trafia do kalendarza opłacona i z wypełnionym wywiadem.
Profil na ZnanyLekarz też powstał - ale wyłącznie w bezpłatnej wersji, jako dodatkowy kanał widoczności. Proces transakcyjny został po stronie gabinetu, więc prowizji od wizyt nie ma wcale.
Kiedy ten układ nie ma sensu: gdy masz kilkunastu pracowników z osobnymi grafikami i złożonymi zasobami do rezerwowania. Wtedy dedykowany system rezerwacyjny wychodzi taniej niż budowanie tego od zera - i tak wtedy doradzam.
Sprawdzony układ: strona z osadzonym kalendarzem Google pokazującym realnie wolne terminy, płatność przez Stripe Checkout (Blik, karta, Apple Pay, Google Pay) zaraz po wyborze terminu, a po potwierdzeniu płatności automatyczne zablokowanie terminu w kalendarzu i mail z potwierdzeniem do klienta. Klient przechodzi całą ścieżkę sam, bez Twojego udziału i bez prowizji dla platform pośredniczących.
Zwykle 5 000-8 000 zł netto, bo dochodzą integracje: kalendarz, operator płatności, mailing, obsługa potwierdzeń i przypadków brzegowych. Czas wdrożenia 4-8 tygodni. Wstępne widełki policzy brief projektu, finalna wycena trafia mailem w ciągu 24 godzin.
Mnie nie płacisz prowizji od niczego. Jedyny stały koszt to standardowa opłata operatora płatności - przy Stripe około 1,4% plus 0,25 zł od transakcji. Dla porównania portale rezerwacyjne pobierają zwykle kilkanaście procent od wizyty albo miesięczny abonament za samą możliwość przyjmowania rezerwacji.
Nie. Wybiera termin, podaje podstawowe dane i płaci - bez rejestracji i bez instalowania aplikacji. Każdy dodatkowy krok w tej ścieżce to część klientów, którzy odpadają, więc projektuję ją tak krótko, jak się da.
Ustalamy zasady na etapie projektu i opisujemy je w regulaminie - na przykład bezpłatne odwołanie do 24 godzin przed terminem. Zwroty realizuje się w panelu Stripe kilkoma kliknięciami. Praktyka pokazuje, że po wprowadzeniu płatności z góry odwołań jest znacznie mniej.
Opisz swoją usługę w briefie. Zobaczysz widełki od razu, a w ciągu doby dostaniesz propozycję, jak złożyć to u siebie.