Audyt to praca skończona - ma początek, koniec i konkretny efekt w postaci dokumentu. Poniżej realne widełki, od czego zależy cena i co powinno znaleźć się w raporcie, żebyś nie zapłacił za listę ogólników.
Nie mam jednej ceny za „audyt", bo pod tym słowem kryją się bardzo różne zakresy. Wycena opiera się na dwóch zmiennych:
| Zakres | Cena netto | Typowy klient |
|---|---|---|
| Jeden obszar, mały biznes | od 1 200 zł | lokalna usługa, jedno konto reklamowe |
| Konta + analityka, średni sklep | 2 600-3 400 zł | e-commerce, jeden rynek |
| Kompleksowy, wiele rynków | od 4 000 zł | e-commerce multi-market, agencja |
Wstępne widełki policzy Ci brief - wybierasz obszary i skalę, a kwota pojawia się od razu na ekranie. Finalna wycena trafia mailem w ciągu 24 godzin.
To lista, którą warto mieć pod ręką przy porównywaniu ofert - niezależnie od tego, komu zlecisz audyt:
Czego w raporcie być nie powinno: ogólników przepisanych z bloga, rekomendacji niezwiązanych z Twoimi danymi i oferty na stałą obsługę wklejonej w środek dokumentu.
Prosty test: audyt zwraca się, jeśli Twój miesięczny budżet reklamowy jest porównywalny z jego kosztem albo większy. Przy budżecie 5 000 zł miesięcznie audyt za 1 500 zł, który poprawi efektywność o 20%, zwraca się w drugim miesiącu.
Przy budżecie 500 zł miesięcznie audyt nie ma sensu ekonomicznego - tam problemem nie jest optymalizacja, tylko zbyt mała skala, żeby algorytm miał się na czym uczyć. W takiej sytuacji powiem to wprost zamiast sprzedawać audyt.
Audyt ma też sens niezależnie od budżetu w dwóch przypadkach: gdy dane się nie zgadzają (bo wtedy każda decyzja jest zgadywanką) i gdy zmieniasz wykonawcę (bo warto mieć niezależny opis stanu zastanego).
Zanim wydasz pieniądze, możesz przejść przez podstawy samodzielnie. Przygotowałem bezpłatną checklistę 30 punktów kontrolnych - te same obszary, które sprawdzam w płatnym audycie, opisane tak, żebyś mógł je zweryfikować sam.
Jeśli przejdziesz przez nią i wszystko się zgadza - świetnie, zaoszczędziłeś na audycie. Jeśli przy połowie punktów nie wiesz, jak sprawdzić, czy jest dobrze - to jest właśnie moment, w którym audyt ma sens.
Od 1 200 zł netto za jeden obszar przy małym biznesie lokalnym. Audyt kont reklamowych i analityki dla średniego sklepu internetowego to zwykle 2 600-3 400 zł netto. Audyt kompleksowy obejmujący wiele rynków i platform zaczyna się od 4 000 zł netto.
Raport w 5 dni roboczych od momentu otrzymania dostępów. Przy bardzo rozbudowanych ekosystemach - kilka rynków, wiele platform reklamowych - do 10 dni, ale uprzedzam o tym przed rozpoczęciem pracy.
Nie, audyt kończy się raportem i rozmową podsumowującą. Wdrożenie to osobna praca, którą możesz zlecić mnie, swojemu zespołowi albo obecnej agencji. Raport jest napisany tak, żeby dało się go przekazać dowolnemu wykonawcy.
Nie. Wystarczy dostęp na poziomie odczytu do kont reklamowych, Google Analytics 4 i Google Tag Managera. Nie wprowadzam żadnych zmian w trakcie audytu - to byłoby zresztą sprzeczne z ideą niezależnej diagnozy.
To dobra wiadomość i też jest wynikiem. Dostajesz niezależne potwierdzenie, że konta są prowadzone poprawnie, plus wskazanie obszarów o mniejszym potencjale. Wtedy zamiast szukać wycieku możesz skupić się na skalowaniu tego, co działa.
Wybierasz obszary i skalę, widełki liczą się na bieżąco. Finalna wycena z zakresem prac trafia mailem w ciągu doby.