← Strona główna / Konsultant czy agencja
Decyzja, nie sprzedaż

Konsultant marketingowy czy agencja?

Jestem konsultantem, więc mam tu oczywisty interes. Dlatego zamiast przekonywać, że konsultant jest zawsze lepszy, napisałem, kiedy naprawdę potrzebujesz agencji - i kiedy przepłacasz za strukturę, z której nie korzystasz.

Skąd różnica w cenie

Za co realnie płacisz w agencji

Agencja to nie tylko osoba, która prowadzi Twoje kampanie. To także opiekun klienta, kierownik zespołu, biuro, dział sprzedaży, który Cię pozyskał, i marża. Przy dużych, złożonych projektach ta struktura ma sens - ktoś musi koordynować pracę sześciu specjalistów.

Problem pojawia się przy małych i średnich projektach. Płacisz za tę samą strukturę, a Twoje konto obsługuje jedna osoba - często najmłodsza w zespole, bo doświadczeni ludzie są przypisani do większych klientów. Efekt: koszt jak za zespół, realizacja jak od jednej osoby, a do tego głuchy telefon między Tobą, opiekunem i wykonawcą.

Konsultant nie ma tej struktury do utrzymania. Rozmawiasz bezpośrednio z osobą, która wykonuje pracę. Przy porównywalnym zakresie prostych i średnich projektów wychodzi to zwykle kilkukrotnie taniej.

Porównanie

Gdzie jest realna różnica

KryteriumKonsultantAgencja
Kontaktbezpośrednio z wykonawcązwykle przez opiekuna klienta
Koszt przy małym projekcieniski - płacisz za pracęwysoki - dochodzi obsługa struktury
Przepustowośćograniczona - jedna osobaduża - można dołożyć ludzi
Zastępowalnośćryzyko - urlop, chorobazespół się nawzajem zastępuje
Szerokość kompetencjizależy od osobyspecjaliści w każdym obszarze
Czas reakcjizwykle godzinyzwykle dni, przez proces
Produkcja kreacji na skalęograniczonamocna strona

Dwa wiersze warto podkreślić, bo są prawdziwym argumentem za agencją: zastępowalność i przepustowość. Konsultant idzie na urlop i wtedy nie ma kto przejąć konta. Agencja ma zespół. Jeśli Twój biznes nie zniesie tygodnia bez opieki nad kampaniami, to jest realne ryzyko, które trzeba zaadresować - albo umową, albo wyborem agencji.

Kiedy agencja

Kiedy naprawdę potrzebujesz agencji

  • Duże, ciągłe wolumeny kreacji. Kilkadziesiąt nowych materiałów miesięcznie na wiele rynków - to praca dla zespołu produkcyjnego, nie dla jednej osoby.
  • Budżety, przy których dedykowany zespół się zwraca. Powyżej pewnej skali kilku wyspecjalizowanych ludzi realnie robi lepszą robotę niż jedna osoba od wszystkiego.
  • Wymóg ciągłości bez przerw. Gdy jeden dzień bez nadzoru nad kampaniami oznacza wymierne straty.
  • Procedury zakupowe w dużej organizacji. Część firm po prostu nie może formalnie kupować od jednoosobowej działalności.

Jeśli którykolwiek z tych punktów opisuje Twoją sytuację - weź agencję. Będzie drożej, ale to uzasadniony koszt.

Kiedy konsultant

Kiedy konsultant wystarczy albo wypada lepiej

  • Potrzebujesz diagnozy, nie stałej obsługi. Audyt to praca skończona. Nie ma powodu wchodzić w abonament, żeby dowiedzieć się, co jest zepsute.
  • Projekt łączy kilka obszarów naraz. Strona plus płatności plus kampanie plus tracking - w agencji to zwykle trzy zespoły i trzy harmonogramy. U jednej osoby to jeden projekt.
  • Jesteś na starcie. Przy budżecie reklamowym poniżej kilku tysięcy złotych miesięcznie koszt obsługi agencyjnej potrafi przewyższyć sam budżet mediowy.
  • Masz zespół, brakuje Ci kierunku. Ktoś, kto ułoży architekturę i przekaże ją Twoim ludziom, jest tańszy niż outsourcing całości.
  • Zależy Ci na czasie reakcji. Bezpośredni kontakt z wykonawcą to zwykle godziny zamiast dni.
Trzecia droga

Nie musisz wybierać raz na zawsze

Najczęstszy scenariusz w mojej praktyce nie jest ani jednym, ani drugim. Zaczynamy od audytu - jednorazowej diagnozy, która pokazuje stan faktyczny. Potem decydujesz na podstawie danych, a nie deklaracji: co wdrożyć samodzielnie, co zlecić, a czy w ogóle potrzebujesz stałej obsługi.

Część klientów po audycie wdraża wszystko sama. Część zleca mi konkretny projekt. Część zostaje na stałą współpracę. Zdarza się też, że rekomenduję agencję - i to też jest uczciwy wynik audytu.

Możesz też korzystać z konsultanta obok agencji: agencja prowadzi bieżącą pracę, konsultant robi niezależny przegląd co kwartał. Takie ustawienie działa dobrze, bo nikt nie ocenia sam siebie.

Najczęstsze pytania

Pytania, które słyszę najczęściej

Jakiego konsultanta marketingowego wybrać zamiast pełnej agencji?

Takiego, który: łączy kilka kompetencji w jednej osobie, więc nie musisz koordynować kilku podwykonawców; ma udokumentowane portfolio na różnych skalach, nie tylko deklaracje; wycenia projekt konkretnie po briefie zamiast odpowiadać „to zależy"; pokazuje własne case studies z liczbami; i mówi wprost, kiedy nie jest właściwą osobą do zadania. Poproś o przykład projektu podobnego do Twojego i o to, co w nim nie wyszło - odpowiedź na to drugie pytanie mówi więcej niż całe portfolio.

Ile taniej wychodzi konsultant od agencji?

Przy prostych i średnich projektach zwykle kilkukrotnie, bo nie płacisz za obsługę struktury - opiekuna klienta, kierownika zespołu, biuro i dział sprzedaży. Przy dużych, złożonych wdrożeniach różnica się zmniejsza albo znika, bo tam struktura agencji zaczyna realnie pracować na wynik.

Co jeśli konsultant zachoruje albo pójdzie na urlop?

To realne ryzyko i warto je zaadresować przed startem, a nie po fakcie. U mnie: przy stałej współpracy uprzedzam o urlopach z wyprzedzeniem i wcześniej zabezpieczam kampanie, a wszystkie dostępy i dokumentacja są po Twojej stronie - nic nie jest zamknięte w mojej głowie ani na moim koncie. Jeśli Twój biznes nie zniesie kilku dni bez bieżącego nadzoru, agencja jest bezpieczniejszym wyborem.

Czy konsultant może pracować razem z moją agencją?

Tak i to częsty układ. Agencja prowadzi bieżącą obsługę, ja robię niezależny audyt kont i analityki albo biorę na siebie obszar, którego agencja nie obsługuje - najczęściej tracking, automatyzacje albo stronę. Nikt wtedy nie ocenia własnej pracy, co jest zdrowsze dla wyników.

Zacznij od diagnozy, nie od umowy

Audyt to praca skończona - dostajesz raport i decydujesz, co dalej. Bez abonamentu i bez zobowiązania do współpracy.